Posted by: Henryk Duda on: 17-mar-2009
„Chciałabym się zapytać – pisze nieznana mi bliżej Monika P. – jakie jest polskie tłumaczenie słowa acculturation? Czy to jest akulturacja, czy akulturyzacja?” Odpowiedź przynosi pierwszy z brzegu słownik na mojej półce:
akulturacja ż I, DCMs. ~cji, blm, socjol. «przyjmowanie przez jednostkę lub grupę społeczną kultury innej grupy społecznej»: Akulturacja miejska przybyszów ze wsi. Proces akulturacji. (Słownik języka polskiego PWN, red. M. Szymczak, wyd. 1, t. I, Warszawa 1995, s. 25.)
Nowocześniejsi nie muszą nawet sięgać po słownik. Wystarczy, że poszperają w internecie. Hasło akulturacja ma np. Wikipedia, Wiem, darmowa encyklopedia i wiele innych internetowych słowników i leksykonów.
Drodzy PT. miłośnicy języka, autorzy prac dyplomowych, doktorskich etc. – nie zapominajcie o słownikach. Pytania do lingwistów kierujcie tylko wtedy, gdy w powszechnie dostępnych źródłach nie możecie sami znaleźć odpowiedzi. Przecież, w przypadku pytań takich jak pytanie Pani Moniki, ja też muszę zajrzeć do słownika!
Posted by: Henryk Duda on: 9-paź-2008
W internetowym „Życiu Warszawy” artykuł pt. „Jak skrzywdzić własne dziecko jednym słowem, czyli o dziwnych imionach słów kilka”. Autor podaje w nim listę dziwacznych imion, które w danych amerykańskich urzędów stanu cywilnego wyszukali Michael Sherrod i Matthew Rayback, autorzy książki „Bad Baby Names”. Wszystko to prawda, ale po co szukać aż w Ameryce. W Polsce pisano o tym nie raz. Najobszerniej, jeśli mnie pamięć nie zawodzi, zajął się tą kwestią prof. Witold Cienkowski w popularnej książce „Tajemnice imion własnych” (Warszawa 1992). Artykuł w „Życiu” pokazuje jedynie, że snobizm językowy jest zjawiskiem ponadkulturowym.
Autor artykułu jako przykład takiego snobistycznego doboru imion podaje imiona dzieci Michała Wiśniewskiego. Czy Xavier Michał, Fabienne Marta, Etiennette Anna, Vivienne Vienna przekonają się – jak czytam w „Życiu” – boleśnie, że nie należy nadawać dzieciom imion niezgodnych z tradycją, nie umiem powiedzieć. Nie wiemy przecież, jak potoczy się ich życie, jak zmienią się zwyczaje nazewnicze w Polsce w najbliższych latach etc.
Progeniturze Michała Wiśniewskiego życzymy wszystkiego najlepszego. A ze snobizmu jej nowoczesnych rodziców możemy się ponatrząsać. Im to nie zaszkodzi.
PS. W sieci znajdziemy liczne strony poświęcone „znaczeniu imion”. Przeważnie bałamutne. Nie polecam.
Posted by: Henryk Duda on: 5-paź-2008
Po co językoznawcy słownik ortograficzny? Przecież, skoro jest znawcą języka, więcej, skoro wytyka błędy i potknięcia językowe innym, nie powinien mieć kłopotów z poprawnością, w szczególności zaś z ortografią. A jednak słownik ortograficzny zawsze mam w zasięgu ręki.
Powody, by mieć słownik ortograficzny zawsze pod ręką są dwa. Najpierw, nikt nie zna pisowni wszystkich wyrazów polskich, szczególnie tych rzadziej używanych. Zwykle w przypadku nowego wyrazu wystarczy intuicja oraz znajomość reguł. Od czasu do czasu jednak zdarzają się sytuacje trudne i bez słownika nie można się obejść. Ale i wyrazy najczęściej używane mogą sprawić kłopot. W tym miejscu chciałbym przypomnieć anegdotę o Mieczysławie Grydzewskim, przed II wojną światową wydawcy „Skamandra” i „Wiadomości Literackich”, na emigracji w Londynie „Wiadomości Polskich, Politycznych i Literackich”. Wiem – miał powiedzieć Redaktor – kto napisał „Pana Tadeusza”, ale na wszelki wypadek zawsze sprawdzam [1]. Parafrazując to powiedzenie, mógłbym powiedzieć np.: wiem, jak napisać jaskółka, ale na wszelki wypadek zawsze zaglądam do słownika ortograficznego.
Czytaj resztę wpisu »
Posted by: Henryk Duda on: 20-wrz-2008
Mały kot to kotek. Mały tygrys to tygrysek. A mały lew? – Lwiątko! – odpowie ktoś słusznie. Nas jednak w tym miejscu interesują zdrobnienia z sufiksem -ek. Utworzenie zdrobnienia od rzeczownika lew z tym sufiksem nie jest już jednak takie proste.
Przeglądając niedawno książki dla dzieci w jednej z lubelskich księgarni, znalazłem bajkę pt. Lewek, opublikowaną przez Wydawnictwo Wilga. (zob. okładkę). To samo wydawnictwo wydało także inną książeczkę pt. Lewek oraz dwie inne bajki z rzeczownikiem lewek w tytule (Mały lewek, Dumny lewek)
Posted by: Henryk Duda on: 6-wrz-2008
Posted by: Henryk Duda on: 1-wrz-2008
Maciej Müller w artykule o życiu i działalności św. Pawła Apostoła (Trzynasty apostoł, Tygodnik Powszechny, nr 26 (3077) z dn. 29 czerwca 2008 r.) przygodnie zajął się także imieniem Szaweł. Ponieważ w ostatnim czasie obserwuję coraz więcej zamieszania wokół imion, ich doboru, spolszczania etc., doszedłem do przekonania, że błędną informację autora artykułu należy sprostować. Nie chodzi mi przy tym wyłącznie o imię, lecz przede wszystkim, o rozumienie istoty zjawisk językowych. Czytaj resztę wpisu »
Posted by: Henryk Duda on: 27-sie-2008
Przymiotnik profesjonalny i odpowiadający my przysłówek profesjonalnie to słowa, które w ostatnich latach zyskały ogromna popularność. A przecież w wielu wypadkach naturalniej byłoby powiedzieć, że ktoś zrobił coś dobrze, umiejętnie, solidnie, że ktoś jest kompetentny etc. W ostatnich dniach media żyły sprawą naszych piłkarzy, którzy po meczu z Ukrainą – delikatnie rzecz ujmując – przesadzili z ilością wypitego alkoholu.
Czytaj resztę wpisu »
Posted by: Henryk Duda on: 22-sie-2008
Dostałem tajemniczy sms. Przytaczam w całości.
13/08/08 23:32
[NAZWA OPERATORA]. Jezyk
jest juz w stanie
docelowym.
***Koniec***
Aż do 23:32 dnia 13 sierpnia 2008 r. trwałem w przekonaniu, że rozumiem po polsku. Czy ktoś z PT. Moich Uważnych Czytelników zechciałby mi to prze- albo wyłożyć?
Klient nasz Pan?
Najnowsze komentarze