Posted by: Henryk Duda on: 30-wrz-2009
Z okazji 200 rocznicy urodzin Juliusza Słowackiego (1809-1849), odbyły się niedawno uroczystości w Krzemieńcu i Tarnopolu, w tym ostatnim mieście wmurowano tablicę pamiątkową. Informację o tym wydarzeniu znajdziemy m.in. w oficjalnym serwisie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego:
Posted by: Henryk Duda on: 28-wrz-2009
Dostałem list, jeden z tych, które określamy mianem spam. Nie mam pretensji, bo zakładając bezpłatną skrzynkę pocztową, zgodziłem się na takie listy. Ale – proszę mi wierzyć – nie czekam na nie z utęsknieniem. Szczególnie na takie jak ten. Proszę przeczytać! Kopiuję w całości, pomijając jedynie odsyłacz, bo nie chcę reklamować biznesu pani Agnieszki.
Witam serdecznie,
potwierdzam, że moja propozycja jest nadal aktualna:
- 2 dowolne, ulubione książki po 9,90 zł
ORAZ
- dodatkowo wybrany prezent powitalny
PLUS
- bezpłatne członkostwo na 1 rok w klubie
tylko dla nowych członków Klubu Świat Książki!
Prosiłabym o wybranie swoich 2 dowolnych książek i prezentu, powitalnego klikając na ten link:
[...]Życzę miłej lektury!
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka
Posted by: Henryk Duda on: 30-lip-2009
W lipcowym numerze miesięcznika „Claudia” Grażyna Torbicka „uznawana za pierwszą damę szklanego ekranu, podpowiada nam, jak zachowywać się z klasą”. Wśród porad „pierwszej damy” – a może lepiej mniemanej pierwszej damy, bo przecież Redakcja „Claudii” pisze o Torbickiej „uznawana za pierwszą damę” – są też porady z zakresu kultury języka. Jednej z dwu porad w tym numerze miesięcznika chciałbym się przyjrzeć uważniej.
Czytaj resztę wpisu »
Posted by: Henryk Duda on: 17-mar-2009
„Chciałabym się zapytać – pisze nieznana mi bliżej Monika P. – jakie jest polskie tłumaczenie słowa acculturation? Czy to jest akulturacja, czy akulturyzacja?” Odpowiedź przynosi pierwszy z brzegu słownik na mojej półce:
akulturacja ż I, DCMs. ~cji, blm, socjol. «przyjmowanie przez jednostkę lub grupę społeczną kultury innej grupy społecznej»: Akulturacja miejska przybyszów ze wsi. Proces akulturacji. (Słownik języka polskiego PWN, red. M. Szymczak, wyd. 1, t. I, Warszawa 1995, s. 25.)
Nowocześniejsi nie muszą nawet sięgać po słownik. Wystarczy, że poszperają w internecie. Hasło akulturacja ma np. Wikipedia, Wiem, darmowa encyklopedia i wiele innych internetowych słowników i leksykonów.
Drodzy PT. miłośnicy języka, autorzy prac dyplomowych, doktorskich etc. – nie zapominajcie o słownikach. Pytania do lingwistów kierujcie tylko wtedy, gdy w powszechnie dostępnych źródłach nie możecie sami znaleźć odpowiedzi. Przecież, w przypadku pytań takich jak pytanie Pani Moniki, ja też muszę zajrzeć do słownika!
Posted by: Henryk Duda on: 9-paź-2008
W internetowym „Życiu Warszawy” artykuł pt. „Jak skrzywdzić własne dziecko jednym słowem, czyli o dziwnych imionach słów kilka”. Autor podaje w nim listę dziwacznych imion, które w danych amerykańskich urzędów stanu cywilnego wyszukali Michael Sherrod i Matthew Rayback, autorzy książki „Bad Baby Names”. Wszystko to prawda, ale po co szukać aż w Ameryce. W Polsce pisano o tym nie raz. Najobszerniej, jeśli mnie pamięć nie zawodzi, zajął się tą kwestią prof. Witold Cienkowski w popularnej książce „Tajemnice imion własnych” (Warszawa 1992). Artykuł w „Życiu” pokazuje jedynie, że snobizm językowy jest zjawiskiem ponadkulturowym.
Autor artykułu jako przykład takiego snobistycznego doboru imion podaje imiona dzieci Michała Wiśniewskiego. Czy Xavier Michał, Fabienne Marta, Etiennette Anna, Vivienne Vienna przekonają się – jak czytam w „Życiu” – boleśnie, że nie należy nadawać dzieciom imion niezgodnych z tradycją, nie umiem powiedzieć. Nie wiemy przecież, jak potoczy się ich życie, jak zmienią się zwyczaje nazewnicze w Polsce w najbliższych latach etc.
Progeniturze Michała Wiśniewskiego życzymy wszystkiego najlepszego. A ze snobizmu jej nowoczesnych rodziców możemy się ponatrząsać. Im to nie zaszkodzi.
PS. W sieci znajdziemy liczne strony poświęcone „znaczeniu imion”. Przeważnie bałamutne. Nie polecam.
Posted by: Henryk Duda on: 5-paź-2008
Po co językoznawcy słownik ortograficzny? Przecież, skoro jest znawcą języka, więcej, skoro wytyka błędy i potknięcia językowe innym, nie powinien mieć kłopotów z poprawnością, w szczególności zaś z ortografią. A jednak słownik ortograficzny zawsze mam w zasięgu ręki.
Powody, by mieć słownik ortograficzny zawsze pod ręką są dwa. Najpierw, nikt nie zna pisowni wszystkich wyrazów polskich, szczególnie tych rzadziej używanych. Zwykle w przypadku nowego wyrazu wystarczy intuicja oraz znajomość reguł. Od czasu do czasu jednak zdarzają się sytuacje trudne i bez słownika nie można się obejść. Ale i wyrazy najczęściej używane mogą sprawić kłopot. W tym miejscu chciałbym przypomnieć anegdotę o Mieczysławie Grydzewskim, przed II wojną światową wydawcy „Skamandra” i „Wiadomości Literackich”, na emigracji w Londynie „Wiadomości Polskich, Politycznych i Literackich”. Wiem – miał powiedzieć Redaktor – kto napisał „Pana Tadeusza”, ale na wszelki wypadek zawsze sprawdzam [1]. Parafrazując to powiedzenie, mógłbym powiedzieć np.: wiem, jak napisać jaskółka, ale na wszelki wypadek zawsze zaglądam do słownika ortograficznego.
Czytaj resztę wpisu »
Posted by: Henryk Duda on: 20-wrz-2008
Mały kot to kotek. Mały tygrys to tygrysek. A mały lew? – Lwiątko! – odpowie ktoś słusznie. Nas jednak w tym miejscu interesują zdrobnienia z sufiksem -ek. Utworzenie zdrobnienia od rzeczownika lew z tym sufiksem nie jest już jednak takie proste.
Przeglądając niedawno książki dla dzieci w jednej z lubelskich księgarni, znalazłem bajkę pt. Lewek, opublikowaną przez Wydawnictwo Wilga. (zob. okładkę). To samo wydawnictwo wydało także inną książeczkę pt. Lewek oraz dwie inne bajki z rzeczownikiem lewek w tytule (Mały lewek, Dumny lewek)
Posted by: Henryk Duda on: 6-wrz-2008
Posted by: Henryk Duda on: 1-wrz-2008
Maciej Müller w artykule o życiu i działalności św. Pawła Apostoła (Trzynasty apostoł, Tygodnik Powszechny, nr 26 (3077) z dn. 29 czerwca 2008 r.) przygodnie zajął się także imieniem Szaweł. Ponieważ w ostatnim czasie obserwuję coraz więcej zamieszania wokół imion, ich doboru, spolszczania etc., doszedłem do przekonania, że błędną informację autora artykułu należy sprostować. Nie chodzi mi przy tym wyłącznie o imię, lecz przede wszystkim, o rozumienie istoty zjawisk językowych. Czytaj resztę wpisu »
Najnowsze komentarze