Lingwistykon

Czy wyraz metro odmienia się?

Posted by: Henryk Duda on: 6-mar-2008

Czy wyraz metro odmienia się? – pyta jeden z internautów, którzy odwiedzili ten blog. Tak! – odpowiadam jednym słowem. Pozwolę sobie jednak przypomnieć, że internet nie jest najlepszym źródłem informacji, a informacji o problemach językowych w szczególności.

Najwygodniejszym źródłem informacji są słowniki poprawnościowe, szczególnie najnowsze, m.in. „Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN” pod redakcją Andrzeja Markowskiego, który po raz pierwszy ukazał się w 1999 r. Od tego czasu był przedrukowany kilka razy pod różnymi tytułami.

Jeśli już szukać informacji w sieci, to przede wszystkim na stronach Wydawnictwa Naukowego PWN.

Gdy chodzi chodzi o odmianę rzeczownika metro, to przytoczę w tym miejscu opinię prof. Jana Miodka z jego „Słownika ojczyzny polszczyzny” (Wrocław 2002):

Adaptacja fleksyjna, czyli przystosowanie wyrazów obcych do rodzimego systemu odmiany, jest naturalnym procesem gramatycznym. Nie powinno nikogo dziwić ani gorszyć, że radio i studio są już dziś raczej odmieniane we wszystkich przypadkach. To samo trzeba powiedzieć o rzeczowniku metro. Postacie metra, metru, w metrze są zatem absolutnie dopuszczalne i naturalniejsze w polszczyźnie – typowym przecież języku fleksyjnym, mającym rozwinięty system odmiany wyrazów przez przypadki.

Odpowiedzi: 3 do "Czy wyraz metro odmienia się?"

Chciałbym zauważyć, że wyraz “metro” odmienia się tylko w jednym ze swych znaczeń. Gdy używamy go do określenia mężczyzny zniewieściałego, pozostaje nieodmienny, analogicznie do wyrazów “homo” i “hetero” (“rozmawiałem z jednym metro”, “reklama skierowana do metro”, “przyglądałem się jakiemuś metro”).

Różnica miedzy rzeczownikiem metro «środek komunikacji publicznej w miastach», a metro «zniewieściały mężczyzna» jest taka, że ten pierwszy „zdemokratyzował się”, wszedł w lud, a sygnałem tego jest jego odmienność. Ten drugi natomiast jest ciągle wyrazem o ograniczonym zasięgu, wyrazem-cytatem. Jak się upowszechni, jak wejdzie do słownictwa wspólnoodmianowego (właściwego wielu odmianom języka polskiego) to zaczniemy go odmieniać. Tak się dzieje z wszystkimi wyrazami zapożyczonymi. Proces ich dostosowania do języka zapożyczającego nazywa się w lingwistyce adaptacją. Może to być a. fonetyczna, morfologiczna, etc.

To dlaczego tu:
http://lingwistykon.wordpress.com/2006/08/28/lepsze-dwuczlonowe/

jest tak:
W artykule „Moda na dwuczłonowe nazwiska”, opublikowanym w „Metro”?

Dodaj komentarz

Księgarnia

Krystyna Długosz-Kurczabowa - Wielki słownik etymologiczno-historyczny języka polskiego Bartek Chaciński - Wyczesany słownik najmłodszej polszczyzny 		Barbara i Adam Podgórscy - Słownik gwar śląskich

Kalendarz

marzec 2008
P W Ś C P S N
« lut   lip »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Księgarnia

 Małgorzata Kasperczak,  Monika Rzeszutek,  Joanna Smól,  Halina Zgółkowa - Słownik gwary uczniowskiej Anna Wierzbicka - Słowa klucze. Różne języki - różne kultury Norman Davies - Europa walczy 1939-1945. Nie takie proste zwycięstwo

Sponsor

Pilnie poszukiwany!!!

Kontakt

Błędy, uwagi o stronie, sugestie etc. proszę zgłaszać tu: Kontakt.
Българска електронна лингвистична библиотека

Blog Stats

  • 47,717 hits