Posted by: Henryk Duda on: 1-sie-2008
„Dziennik Zachodni” czytuję jedynie latem, gdy wracam do Zendka, mojej rodzinnej wsi nad Brynicą, niedaleko lotniska Pyrzowice. Z zainteresowaniem czytam w tym popularnym piśmie codziennym m.in. felietony lingwistyczne prof. Miodka. W jednym z niedawnych – niech mi wolno będzie się tu pochwalić – prof. Miodek nawiązuje do mojego artykułu o nowym frazeologizmie mapa drogowa (zob. [...]
Najnowsze komentarze