Posted by: Henryk Duda on: 30-lip-2009
W lipcowym numerze miesięcznika „Claudia” Grażyna Torbicka „uznawana za pierwszą damę szklanego ekranu, podpowiada nam, jak zachowywać się z klasą”. Wśród porad „pierwszej damy” – a może lepiej mniemanej pierwszej damy, bo przecież Redakcja „Claudii” pisze o Torbickiej „uznawana za pierwszą damę” – są też porady z zakresu kultury języka. Jednej z dwu porad w tym numerze miesięcznika chciałbym się przyjrzeć uważniej.
„Jak odmieniać?” – pyta w nagłówku pierwszej z nich G. Torbicka. Mamy więc prawo spodziewać się, że dalej będzie o odmianie wyrazów, w terminologii naukowej zwanej też fleksją. Tymczasem porada dotyczy składni, ściślej zaś rządu (rekcji) czasownika prosić – proszę kawę czy proszę kawy. Innymi słowy, czy prosić kogo? co? (czasownik prosić + rzeczownik w bierniku), prosić kogo? czego? (czasownik prosić + rzeczownik w dopełniaczu), czy wreszcie prosić o kogo? o co? (czasownik prosić + przyimek o + rzeczownik w bierniku). Odmiana rzeczownika kawa (dopełniacz kawy, celownik kawie etc.) nie sprawia bowiem mówiącym – jak się wydaje – żadnych problemów. I dlatego nie ma go w słownikach normatywnych.
Autorka porady – w zgodzie z wydawnictwami poprawnościowymi – rozstrzyga: „gdy posługujemy się wersją z o, to dodajemy kawę; jeśli bez o, to kawy”.
Nie wiem, czy dama „z klasą” musi odróżniać fleksję od składni. Zapewne wystarczy, jeśli mówi pięknie i poprawnie. Ale medialny ekspert od języka, a w tej funkcji występuje tu Grażyna Torbicka, raczej powinien. Pozostaje mieć nadzieję, że w poradach z zakresu psychologii, medycyny i życia seksualnego eksperci „Claudii” nie mieszają podstawowych pojęć.
Najnowsze komentarze