Lingwistykon

Proszę o kawę

Posted on: 30-Lip-2009

W lipcowym numerze miesięcznika „Claudia” Grażyna Torbicka „uznawana za pierwszą damę szklanego ekranu, podpowiada nam, jak zachowywać się z klasą”. Wśród porad „pierwszej damy” – a może lepiej mniemanej pierwszej damy, bo przecież Redakcja „Claudii” pisze o Torbickiej „uznawana za pierwszą damę” – są też porady z zakresu kultury języka. Jednej z dwu porad w tym numerze miesięcznika chciałbym się przyjrzeć uważniej.

„Jak odmieniać?” – pyta w nagłówku pierwszej z nich G. Torbicka. Mamy więc prawo spodziewać się, że dalej będzie o odmianie wyrazów, w terminologii naukowej zwanej też fleksją. Tymczasem porada dotyczy składni, ściślej zaś rządu (rekcji) czasownika prosićproszę kawę czy proszę kawy. Innymi słowy, czy prosić kogo? co? (czasownik prosić + rzeczownik w bierniku), prosić kogo? czego? (czasownik prosić + rzeczownik w dopełniaczu), czy wreszcie prosić o kogo? o co? (czasownik prosić + przyimek o + rzeczownik w bierniku). Odmiana rzeczownika kawa (dopełniacz kawy, celownik kawie etc.) nie sprawia bowiem mówiącym – jak się wydaje – żadnych problemów. I dlatego nie ma go w słownikach normatywnych.

Autorka porady – w zgodzie z wydawnictwami poprawnościowymi – rozstrzyga: „gdy posługujemy się wersją z o, to dodajemy kawę; jeśli bez o, to kawy”.

Nie wiem, czy dama „z klasą” musi odróżniać fleksję od składni. Zapewne wystarczy, jeśli mówi pięknie i poprawnie. Ale medialny ekspert od języka, a w tej funkcji występuje tu Grażyna Torbicka, raczej powinien. Pozostaje mieć nadzieję, że w poradach z zakresu psychologii, medycyny i życia seksualnego eksperci „Claudii” nie mieszają podstawowych pojęć.

1 Response to "Proszę o kawę"

Nie wiem, czy nagłówek tekstu pochodzi od samej Torbickiej, bo podejrzewać można tu także redakcję… Ale ja nie o tym.

Sama porada wzbudziła moją wątpliwość. Wyobraziłam sobie, że oto idę do pubu i mówię „Proszę o Tyskie”. Zazgrzytało. Ale, żeby nie opierać się tylko na swoim odczuciu (bo w końcu wrażenie jednostki, to jeszce nie uzus) przeprowadziłam wśród krewnych i znajomych sondę, z kawą w roli głównej. Pytanie zadawałam tak, żeby żadnej formy nie sugerować. I większość moich rozmówców mówi: „poproszę kawę”, na drugim miejscu jest „proszę kawę”, „proszę o kawę” ani „proszę kawy” nie pojawiło się wcale.
A zatem: uzus sobie, wydawnictwa poprawnościowe sobie.

Wygląda mi na to, że formy: proszę + Biernik i proszę o + Biernik podzieliły między siebie funkcje. Forma krótsza, ekonomiczniejsza, cały czas zrozumiała i w dodatku wygodnie przestawna (dwa bilety ulgowe proszę!) pojawia się w sytuacjach codziennych, handlowo-reastauracyjnych a forma z przyimkiem – w sytuacjach bardziej oficjalnych, zwłaszcza, kiedy przedmiotem prośby nie jest nic materialnego (proszę o spokój, o usprawiedliwienie, o pomoc, etc.)

Czy zamawianie kawy przez czytelniczkę „Claudii” jest sytuacją wymagającą zastosowania wysokiej normy?

Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Sponsor

Pilnie poszukiwany!!!

Kalendarz

Lipiec 2009
Pon T Śr T Pt S S
« Mar   Wrz »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Kontakt

Błędy, uwagi o stronie, sugestie etc. proszę zgłaszać tu: Kontakt.

Enter your email address to subscribe to this blog and receive notifications of new posts by email.

Dołącz do 96 obserwujących.

Blog Stats

  • 65,088 hits
%d bloggers like this: