Lingwistykon

Posts Tagged ‘polityka

Jeden z moich kolegów po fachu, nazwiska nie wymieniam, bo nie mam pewności, czy on sam chciałby, by wikłać go w dyskusję o ministrze, powiedział mi, że rzeczona ministra kojarzy mu się z f….ą. Dawniej tym słowem nazywano «francuską chorobę». Dziś natomiast jest to nacechowane określenie osoby, której z różnych powodów nie lubimy. O takich osobach potocznym językiem, w sytuacjach nieoficjalnych i pod nieobecność zainteresowanej persony mówimy: A to f….a!
Czytaj resztę wpisu »

W Naszym Dzienniku (nr 161, 13 lipca 2011 r.) prof. Stanisław Mikołajczak o wicemarszałku Stefanie Niesiołowskim powiedział:

Nie wolno zachowywać tolerancji wobec takich wypowiedzi, ponieważ przekraczają one poziom zwykłej krytyki. Poza tym są zaprzeczeniem kultury słowa i naruszają bardzo poważnie dobra osobiste konkretnych osób. Znieważają niejednokrotnie nie tylko polityków, ale tych, którzy ośmielają się nie zgodzić w jakiejś kwestii z Platformą Obywatelską. Nie można pozwolić na to, aby istniała tak daleko posunięta asymetria, jak jest to obecnie. Jedną stronę można obrażać nieustannie i do woli, natomiast drugiej nie wolno nawet skrytykować.

Ważne i odważne słowa. Polecam rozmowę z prof. Mikołajczakiem.

Tagi:

Opolska Gazeta Wyborcza opisuje badania socjologiczne mniejszości niemieckiej w Polsce, które zlecił Uniwersytet w Osace. Zob. Japończycy przebadali opolskich Niemców. Językoznawcę zastanowi przede wszystkim fragment dotyczący postaw językowych:

W świetle badań okazało się też, że członkowie TSKN są przywiązani do śląskiego dialektu, który jest powszechnie używany w domach (80 proc.), natomiast jedynie 48 proc. wskazało, że jest to ich język ojczysty. 1 proc. badanych wskazał, że nie zna języka niemieckiego. [wytłuszczenia moje – H. D.]

Czytaj resztę wpisu »

Jacek Żakowski „podejrzewa, że Komorowski to też dyslektyk. – Tyle, że niezdiagnozowany – podkreśla publicysta. I przyznaje, że nic złego by się nie stało, gdyby prezydent uzyskał stosowny dokument” (cytat z artykułu, o którym informowałem we wpisie pt. „Ortograficzne kłopoty polityków”). Zauważył to Rafał Ziemkiewicz, który w felietonie na swoim blogu pyta, co to będzie, jeśli stosowna komisja urzędowo nie stwierdzi u Pana Prezydenta Komorowskiego dysleksji. Zacytujmy:

No, proszę sobie wyobrazić, że prezydent by Żakowskiego posłuchał. I okazałoby się − a czegoś jestem pewien, że tak by się okazało, bo dysleksja raczej nie atakuje nikogo w tak późnym wieku − że prezydent dyslektykiem nie jest?!

No to kim jest, w takim razie? No… właśnie. I to mamy mieć stwierdzone urzędowo i podstemplowane, jak sławne orzeczenie komisji wojskowej, którym chlubił się dzielny wojak Szwejk?

Kto nie wie, co orzekła w sprawie Szwejka komisja wojskowa, niech nie liczy, że mu podpowiem!

Pani Rafale, a jeśli badania potwierdzą diagnozę redaktora Żakowskiego? Zajrzałem do Wikipedii i złapałem się za głowę. Nie wiem doprawdy, czy lepiej, by stery Rzeczypospolitej dzierżył człowiek cierpiący na przypadłość dzielnego wojaka Szwejka, czy też dyslektyk z dysleksją typu wzrokowego, „u której podłoża leżą zaburzenia percepcji i pamięci wzrokowej powiązane z zaburzeniami koordynacji wzrokowo-ruchowej i ruchowo-przestrzennej”.

W skrypcie pt. Dziennikarski warsztat językowy Janina Fras pisze:

Ministerstwo Pracy zaprotestowało przeciwko nazywaniu mrówkami tych, którzy przenoszą (szmuglują) alkohol przez polsko-czeską granicę, tłumacząc, że mrówka to przecież stworzonko pozytywnie się kojarzące. (Wrocław 2005, s. 53)

Czytaj resztę wpisu »


Sponsor

Pilnie poszukiwany!!!

Kalendarz

Czerwiec 2017
Pon W Śr C Pt S N
« List    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Kontakt

Błędy, uwagi o stronie, sugestie etc. proszę zgłaszać tu: Kontakt.

Enter your email address to subscribe to this blog and receive notifications of new posts by email.

Dołącz do 96 obserwujących.

Blog Stats

  • 72,189 hits
%d blogerów lubi to: